Książki

Sklep online w przygotowaniu. Zamówienia prosimy składać mailem na adres kontakt@andegavenum.pl (proszę sprecyzować tytuły, ilość, adres dostawy, telefon kontaktowy). Dla subskrybentów newslettera, dla zamówień od 100 zł rabat 10% i wysyłka gratis na terenie Polski (zamówienia poniżej 100 zł – wysyłka kurierem na terenie Polski 12 zł) – oferta nie łączy się z innymi promocjami.

Zapisz się do newslettera!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z naszą polityką prywatności.

round
round

Anne Bernet, Święty Ambroży i jego czasy, format: 160×235, 384 s., 50 zł

„Święty Ambroży, jakkolwiek wychowany został we wczesnochrześcijańskiej rzymskiej rodzinie, duchownym katolickim został raczej przypadkowo. Był synem wysokiego rzymskiego urzędnika, skończył prawo i także wybrał karierę podobną do ojcowskiej, na szczeblu na tyle wysokim, że granica pomiędzy urzędnikiem (wykonawcą cudzych decyzji) a politykiem (autorem decyzji) ulegała zatarciu. Nie obrał więc celowo i świadomie drogi duchownej. Biskupem został nieco przypadkowo, w wyniku kompromisu politycznego pomiędzy zwalczającymi się stronnictwami politycznymi i konfesyjnymi (katolikami i arianami). Dopiero zostawszy biskupem, zaczął studiować Pismo święte i teologię, aby szybko dojść w tej dziedzinie do wielkiej biegłości i stać się strażnikiem ortodoksji wiary wobec narastającego w ówczesnej Italii arianizmu. I dopiero wtedy, gdy będziemy znali drogę życiową przyszłego biskupa Mediolanu, możemy zrozumieć, dlaczego tak mężnie stanął przeciwko cesarzowi Teodozjuszowi Wielkiemu. Nigdy wcześniej żaden duchowny nie miał ani odwagi, ani nawet pomysłu, aby tak dzielnie stawać wprost przeciwko władzy doczesnej, ponieważ nigdy wcześniej żaden polityk i członek elit intelektualnych Cesarstwa Rzymskiego nie został biskupem. (…) Niestety, po dziś dzień polski Czytelnik nie dostał – na ile nam wiadomo – żadnego opracowania ani biograficznego, ani opisującego poglądy teologiczne i polityczne św. Ambrożego. Recenzowana książka współczesnej francuskiej pisarki Anne Bernet zapełnia tę lukę”.

(fragment recenzji wydawniczej)

Anne Bernet (ur. 1962), francuska biograf i publicystka, autorka kilkudziesięciu książek, z których Papież Grzegorz Wielki, Monika. Matka św. Augustyna oraz Chrześcijanie w Cesarstwie Rzymskim zostały już przetłumaczone na język polski.



Jean Ousset, Aby On królował! O społecznym panowaniu Chrystusa Króla (tyt. oryg. Pour qu’Il règne), format: 165×235, 840 s., 50 zł (nowa, niższa cena!)

„Królestwo moje nie jest z tego świata” – Jezus mówi do Piłata – ale to nie znaczy, że nie rozciąga się nad tym światem. Otóż słowa wypowiedziane przez zmartwychwstałego Chrystusa, zgodnie z przekazem św. Mateusza, nie pozostawiają tutaj najmniejszych złudzeń: „Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi”. Bóg jako Stwórca nie może nie być Panem swojego stworzenia: w prawach, w obyczajach, w polityce i gospodarce, w życiu jednostek, rodzin i państw. Taka jest absolutna, niepodważalna prawda, którą Jean Ousset wykazuje na kartach swej książki, kierując się nie tylko wiarą, ale także żelazną logiką. Dokonuje drobiazgowej analizy lekcji ewangelicznej oraz nauczania papieży, którzy nigdy nie przestawali głosić tej prawdy z mocą. Autor znajduje potwierdzenie tej tezy również w twórczości najważniejszych pisarzy katolickich XIX i XX wieku. Jeżeli państwa i narody chcą zakończyć swój karkołomny, samobójczy bieg, i znaleźć wreszcie odpocznienie, muszą pozwolić Chrystusowi królować w życiu społecznym, rodzinnym, indywidualnym. Bóg jest bardzo delikatnym gościem, którego łatwo wyprosić. Ale Rewolucja nie tyle Boga wyprasza, co wyrzuca, wydziera z ludzkich serc, z obyczajów, z kodeksów praw, z parlamentarnych ustaw, całkowicie zmieniając tkankę życia społecznego. Rewolucja w książce Jeana Ousseta staje się personifikacją o diabolicznych rysach, gdyż takie właśnie jest jej pochodzenie. Nie chodzi jedynie o Rewolucję 1789 czy 1917, czy 1968. Są to tylko bardziej drastyczne przejawy wywrotowości, natomiast Rewolucja jest zjawiskiem permanentnym, począwszy od wystąpienia Lutra, który doprowadził do pęknięcia chrześcijańskiego świata na pół, a skończywszy na rewolucji kulturalnej, której obecnie stajemy się ofiarami. Ta wojna rozpoczyna się już na kartach Ewangelii, czyli u samego zarania cywilizacji chrześcijańskiej – ten rys buntu i odrzucenia Boga. Jednak nie tylko Rewolucja jawi się jako wróg społecznego panowania Chrystusa. Także piąta kolumna Rewolucji odgrywa bardzo negatywną rolę – niektórzy ludzie Kościoła deformujący jego nauczanie – oraz my sami, poprzez naszą obojętność i nasze zaniedbania. Książka Jeana Ousseta nie jest pesymistyczna, wręcz przeciwnie, ukazuje przed nami szeroki horyzont i skąpany w promieniach słonecznych błękit nieba. Autor odsłania przed nami drogę, zaprasza nas do działania na rzecz społecznego panowania Chrystusa i omawia sposoby, dzięki którym możemy do tego stanu doprowadzić. Każdy katolik, któremu

leży na sercu przyszłość jego kraju, powinien tę książkę przeczytać i żyć tą ideą, która jako jedyna we współczesnym, na różne sposoby okaleczonym świecie, jest w stanie zapewnić pokój, prawdziwy pokój i odpocznienie.

Augustin Berthe, Gabriel García Moreno. Odnowiciel ojczyzny – męczennik za cywilizację (tyt. oryg. Garbriel García Moreno. Le héros martyr), format: 160×235, 464 s., 35 zł (nowa, niższa cena!)

Gabrie García Moreno, dwukrotny prezydent Ekwadoru, brutalnie zamordowany 6 sierpni 1875 roku, dzisiaj jest postacią praktycznie nieznaną, natomiast w drugie połowie XIX w. mówiono o nim szeroko, był na ustach całego cywilizowanego świata. Wielki przyjaciel papieża Piusa IX. Jako jedyny otwarcie sprzeciwił si grabieży i likwidacji Państwa Kościelnego w jego ówczesnej postaci, co miał miejsce w roku 1870. I być może jedyny integralnie katolicki przywódca państwowy w czasach nowożytnych.

Ekwador podobnie jak cała Ameryka Łacińska, był rozdzierany przez przeróżne frakcje koterie, dla których nie liczyło się dobro narodu, a wyłącznie partykularne interesy, i które skutecznie odrywały ten kraj od wiary katolickiej, ponieważ tzw. elity uległy dechrystianizacji i postanowiły się zrewolucjonizować. García Moreno – doktor praw, błyskotliwy adwokat i bardzo niebezpieczny dla swoich wrogów polemista – z szablą w dłoni stanął na czele zwycięskiego ruchu, który skutecznie doprowadził do odsunięcia „szerszeni Rewolucji” od władzy. W trakcie swojej pierwszej prezydentury, w latach 1861-1865, przeprowadza częściową reformę kraju. Kiedy jest wybrany prezydentem po raz drugi, w roku 1869, tym razem na okres sześciu lat, w Ekwadorze zmienia się wszystko. García Moreno wypracowuje nową konstytucję, zatwierdzoną przez Kongres, która czyni z katolicyzmu jedyną religię państwa. Od tej chwili prawa panujące w kraju w pełni zgadzają się z doktryną społeczną Kościoła. W roku 1873 prezydent wraz z arcybiskupem Quito, w otoczeniu najwyższych przedstawicieli duchowieństwa i władzy świeckiej oraz armii, oficjalnie poświęcają Republikę Najświętszemu Sercu Jezusa. W ciągu kilku lat oblicze Ekwadoru pod względem politycznym, ekonomicznym, obyczajowym i duchowym radykalnie zmienia się na lepsze, co budzi zawiść wśród wrogów Kościoła, którzy nie przestają spiskować przeciwko głowie

państwa. Gdy zostaje wybrany prezydentem po raz trzeci, postanawiają zadać mu śmiertelny cios. Wyrok na niego zapada w lożach masońskich. Gabriel García Moreno przeczuwał, co go czeka. Tuż przed dokonaniem na nim straszliwego mordu udał się do kościoła, gdzie długo adorował Przenajświętszy Sakrament. Żegnał się z tym światem, a witał się z Bogiem. Mordercy czekali na niego przy wyjściu z kościoła. Jeden z nich zaatakował go maczetą, a pozostali strzelali z rewolwerów. Dios no muere!

(Bóg nie umiera!) – takie były ostatnie słowa wypowiedziane przez konającego prezydenta. Męczennik za cywilizację chrześcijańską, wspaniały przykład na dzisiejsze czasy. Książka czyta się nie tyle jak biografia, co powieść historyczna – wartki, potoczysty styl, zwroty akcji itd.

Katechizm katolicki dziecka polskiego, format: 120×170, 424 s., 45 zł

„Katechizm katolicki dziecka polskiego” został wydany po raz pierwszy na emigracji, w Londynie, pod koniec lat 50. XX wieku, nakładem wydawnictwa „Veritas”. Zyskując wśród odbiorców duże uznanie, bardzo szybko stał się popularnym narzędziem katechetycznym wśród rozsianej po świecie Polonii. Tylko na przestrzeni lat 60. jego dodruki osiągnęły łącznie sumę kilkudziesięciu tys. egzemplarzy, co oznacza, że realnie współkształtował on całe pokolenie wzrastających na obczyźnie polskich dzieci.Przygotowujący katechizm ks. Narcyz Turulski (1907-1965) wykorzystał jako podstawę bardzo popularny we Francji od końca lat 40. katechizm kanoników Quineta i Boyera, wraz z jego ówczesną atrakcyjną szatą graficzną i rysunkami. Dostosował go jednak do potrzeb polskiego dziecka, uwzględniając wątki związane z rodzimym katolicyzmem oraz patriotyzmem. Katechizm ten, dopuszczony do druku za zgodą polonijnych władz kościelnych (nihil obstat ks. Kazimierza Sołowieja

oraz imprimatur ks. prał. Władysława Staniszewskiego z 13 czerwca 1957 r. w Londynie), został obecnie wznowiony z uwspółcześnioną pierwotną szatą graficzną oraz językiem, a także z dodatkowymi

komentarzami wynikającymi ze zmian w kościelnej dyscyplinie.

O. Jacek Woroniecki OP, Państwo i szkoła. Rozprawa z etatyzmem kulturalnym, format: 120×170, 168 s., 10 zł (nowa, niższa cena!)

Niewiele jest dzisiaj dzieł o. Jacka Woronieckiego OP (1879-1949), które jeszcze nie doczekały się ogłoszenia drukiem. Wśród tych niepublikowanych do niedawna figurował tenże tekst poświęcony koniecznej, według jego Autora, reformie polskiego szkolnictwa, zachowany w maszynopisie, w jedynym egzemplarzu – dotychczas był on eksplorowany wyłącznie przez wąską grupę uczonych. Niniejsze dzieło nie stanowi rozprawy o etatyzmie kulturalnym, ale rozprawę z etatyzmem kulturalnym, jak mówi podtytuł, ponieważ Autor, osadzając swoje rozważania w kontekście etatystycznych tendencji okresu międzywojennego, niezwykle trafnym słowem i z żelazną logiką „rozprawia się” z tym właśnie szkodliwym zjawiskiem. Woroniecki na ogół walczył ze spaczeniami katolicyzmu, natomiast w tym przypadku chodzi o walkę ze spaczeniami szkolnictwa, co siłą rzeczy może pociągnąć za sobą spaczenie

społeczeństwa. Najpierw wyjaśnia istotę państwa, wyszczególnia i analizuje jego cechy konieczne, a wśród nich suwerenność, czyli niepodległość względem jakiegokolwiek podmiotu wyższego rzędu. Następnie o. Woroniecki skupia się na podstawowych czynnościach państwa, które powinny zapewniać dobro ogólne społeczeństwa. To wszystko stanowi przedmiot części pierwszej, natomiast w drugiej części książki Autor przechodzi bezpośrednio do rozprawy „z” etatyzmem kulturalnym, co prowadzi go do postawienia tezy o konieczności „uspołecznienia i odpaństwowienia szkolnictwa”. W kontekście etatyzmu kulturalnego Woroniecki używa takich sformułowań jak „totalitaryzm” i „szkolnictwo totalne”: „Cudowna ta wizja totalnego szkolnictwa – ironicznie stwierdza – mającego przejąć z ramienia państwa wszystkie, z wyjątkiem samego rodzenia dzieci, czynności wychowawcze rodziny, a następnie i społeczeństwa…” Dlaczego etatyzm kulturalny i szkolnictwo „totalne”? Woroniecki odpowiada następująco: „Z chwilą gdy pierwiastek demokratyczny doszedł do głosu, nader ważnym stało się uzyskać wpływ na opinię publiczną i to na dalszą metę, co wymagało owładnięcia i szkolnictwa. Toteż na tym centralnym odcinku frontu kulturalnego, jakim jest szkoła, zakusy etatyzmu wnet się zaczęły objawiać”. Autor propaguje ideę szkolnictwa prywatnego, wolnego, zarządzanego przez społeczności lokalne, które byłoby jedynie w racjonalnym stopniu uzależnione od państwa.

Jean Ousset, Marksizm i Rewolucja (tyt. oryg. Marxisme et Révolution), format:

135×205, 280 s., 20 zł

Książka wydana po raz pierwszy w roku 1970, stanowi wersję skróconą i zmienioną książki pt. Le Marxisme-léninisme opublikowanej przez Jeana Ousseta dziesięć lat wcześniej. Autor uwzględnił w niej najnowszy ówczesny przejaw Rewolucji, jakim były wydarzenia z roku 1968 po obydwu stronach żelaznej kurtyny. Bardzo subtelna i przenikliwa analiza marksizmu. Jean Ousset nie tyle skupia się na głównych tezach marksistowskich, takich jak walka proletariatu i burżuazji, prymat ekonomii, teoria wartości dodatkowej, kolektywizacja, internacjonalizacja, dyktatura proletariatu etc. – to wszystko jest przejściowe, ograniczone w czasie i przestrzeni. Otóż idzie on do sedna problemu, kładąc nacisk na istotowo dialektyczny aspekt marksizmu, w którym tkwi tajemnica całego systemu. Istotę rzeczy stanowi dialektyczna figura myśli – prawo przeciwieństw będące zasadą i duszą marksizmu – którą bardzo trudno uchwycić i na tyle jest ona sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem, że niemal zawsze

pozostaje przemilczana. Dialektyka sprzeczności rodzi pęd, działanie, transformację. Czy świat, w którym żyjemy nie jest nieustannym pędem, nieustannym parciem Rewolucji do przodu, nieustanną zmianą? Dla marksisty komunizm nie jest jakąś prawdą, bo żadna prawda dla niego nie istnieje, a jedynie jest on działaniem. Podstawę teorii stanowi praktyka, gdyż praktyka jawi się jako najważniejsza, i wszystko musi mieć wartość działania – czy nie z marksizmu właśnie bierze się nasz pragmatyczny, współczesny sposób myślenia? Marks nie ulitował się nad nędzą proletariatu. Szukając sposobu na przeprowadzenie Rewolucji, znalazł proletariat, czyli ludzi wykorzenionych, całkowicie dyspozycyjnych. Wówczas proletariat stanowiła „klasa robotnicza”. A czy dzisiaj nie rodzi się nowa siła nowego proletariatu, który również tworzą ludzie wykorzenieni? Marksizm nienawidzi wszystkiego, co stanowi przeszkodę dla realizacji ideału dialektycznego, nienawidzi tradycji społecznych, przywiązania do ojczyzny, nienawidzi narodów i własności – tego wszystkiego, co pozwala człowiekowi się zakorzenić i sprzeciwić postępowi Rewolucji. Należy dobrze i dogłębnie zrozumieć marksizm, żeby zrozumieć otaczający nas świat i sprzeciwić się tej filozofii sprzeczności, która w gruncie rzeczy jest anty-filozofią, anty-umiłowaniem mądrości. Być może nie uświadamiamy sobie, jak bardzo sposób myślenia współczesnych ludzi został ukształtowany przez mentalność marksistowską i rewolucyjną… marksizm nieustannie żywy.

Wojciech Golonka, Chesterton, Polska i polityka, format 135×205, 160 s., 15 zł

Popularno-naukowa pozycja i obszerna synteza, oparta na cytatach z kilkudziesięciu dzieł, przedstawiająca związki z Polską wybitnego angielskiego pisarza i katolickiego apologety oraz jego szeroko rozumianą myśl polityczną. Autor, doświadczony badacz i tłumacz dzieł Chestertona, wprowadza czytelnika do filozofii politycznej Chestertona, omawiając wpierw ogólny zarys i genezę jego myśli, a następnie charakterystykę jego filozofii politycznej, uwzględniając również spojrzenie pisarza na ekonomię, ale także powiązane z polityką istotne aspekty społeczne, jak rodzina czy edukacja i wychowanie. Wojciech Golonka kontrastuje otrzymany portret myśli Anglika, przedstawiając jego bezpardonową, ale także zabawną krytykę myśli współczesnej oderwanej od wartości i tradycji. Książka zawiera również rozdział poświęcony Chestertonowi jako wizjonerowi historii współczesnej oraz dodatek poświęcony polemicznej analizie jego stosunku do Rewolucji francuskiej. Lektura książki jest dynamiczna i może stanowić bardzo dobre wprowadzenie do pism Chestertona w ogóle.

Jean Ousset, Działanie (tyt. oryg. L’Action), format 135×205, 368 s., 25 zł

Jeden z czołowych francuskich działaczy kontrrewolucyjnych XX w. i organizator komórek formacyjnych na rzecz przywrócenia porządku cywilizacji chrześcijańskiej w społeczeństwie, Jean Ousset (1914-1994), przedstawia w niniejszym dziele mistrzowską syntezę swoich doświadczeń i refleksji na temat sposobu organizowania trwałej i owocnej działalności kontrrewolucyjnej. Sens i zasadność tego działania najlepiej uwydatniają przypomniane w książce słowa bpa Charlesa-Émila Freppela: „Największym nieszczęściem, jakie może spotkać jakąś epokę lub jakiś kraj, jest porzucenie prawdy lub jej umniejszenie. Po każdym innym ciosie można się podnieść, ale nie po tym, jak poświęciło się same zasady. W pewnych momentach umysły mogą się ugiąć, a moralność publiczna może zostać dotknięta jakąś wadą lub złym przykładem. Nic jednak nie jest stracone, dopóki prawdziwa doktryna trwa w nienaruszonym stanie. Dzięki niej prędzej czy później wszystko, ludzie i instytucje, wróci do należytego porządku. Zawsze bowiem można odzyskać dobro, jeśli nie utraciło się prawdy. Dlatego jedyną rzeczą, która mogłaby pozbawić nas nawet samej nadziei na ocalenie, jest porzucenie zasad, bez których nie sposób zbudować nic solidnego i trwałego. Największą przysługą, jaką człowiek może oddać swoim bliźnim w czasie powszechnego osłabienia i zamroczenia, jest wyraźne i odważne głoszenie prawdy, nawet gdy nikt nie chce jej słuchać. W ten sposób wpuszcza on do umysłów chociaż promyk światła, a jeśli nawet jego głos nie jest w stanie przebić się przez zgiełk chwili obecnej, to przynajmniej w przyszłości zostanie przyjęty jako posłaniec zbawienia”.

Zapisz się do newslettera!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z naszą polityką prywatności.

Działalność statutową Instytutu Dziedzictwa Europejskiego Andegavenum można wesprzeć wpłatami na rachunek

nr 34 1600 1013 1860 5908 2000 0001 (BNP Paribas), tytułem: „Darowizna na cele statutowe Fundacji”.